REKLAMA

Inne czasy dla „Solidarności”. Piotr Duda o tym, że idzie ku dobremu.

12:11, 13.02.2017 | MT
REKLAMA
Skomentuj

– Nie jesteśmy koalicjantem PiS, ale partnerem w  dialogu. Wcześniej, z Tuskiem na czele, traktowano nas jak pętaków – mówił Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, w Siedlcach, 11 lutego.

Piotr Duda przyjechał do Siedlec z okazji uroczystości nadania imienia Zbigniewa Romaszewskiego rondu przy wiadukcie łukowskim. To była jego druga wizyta w naszym mieście jako przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarnosć”. Pierwsza, w lipcu 2013, dotyczyła sporu zbiorowego, jaki zaistniał między pracownikami i pracodawcą w Mostostalu. Wówczas, jak podkreślił Piotr Duda podczas konferencji prasowej 11 lutego, dla związkowców były „inne czasy”. Owa „inność” polegała na tym, że próba współpracy związkowców z rządem i dbania o interes pracowników kiedyś przypominała walkę z wiatrakami, teraz natomiast ma charakter konstruktywnego dialogu, który przynosi owoce. Owoce w postaci obniżenia wieku emerytalnego, podniesienia kwoty płacy minimalnej, wprowadzenia zależności kwoty wolnej od podatku od wysokości dochodów, czy likwidacji tzw. syndromu pierwszej dniówki.

W trakcie konferencji prasowej Piotrowi Dudzie towarzyszył Sylwester Czyżyk, przewodniczący siedleckiego oddziału NSZZ „Solidarność”.

– To, czego przez 8 lat nie udało się wynegocjować z rządem PO i PSL, przez rok udało się z PiS-em. Obecnie jesteśmy na bardzo dobrej drodze do dialogu  instytucjonalnego – przyznał szef krajowej „Solidarności”. Co nie znaczy, że nie ma problemów i punktów zwarcia. – Jeżeli chodzi o sprawy branżowe, mam wiele uwag do ministra Radziwiłła. Te półtora roku zostało zmarnowane – zaznaczył Duda.

Podkreślił też, że NSZZ „Solidarność” będzie konsekwentna jeżeli chodzi o egzekwowanie przestrzegania przez pracodawców godzinowej stawki minimalnej 13 zł. – Wiedzieliśmy, że pracodawcy będą chcieli przechytrzyć ustawę i obejść ją, stąd nasza kampania "13 zł… i nie kombinuj". W wyniku współpracy Państwowej Inspekcji Pracy i Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” na adres mailowy można zgłaszać przypadki nieuczciwości pracodawców. Pracodawcy w tych 13 zł starają się potrącić za krawat, buty, spodnie lub inne akcesoria. To jest obejście, które jest łamaniem prawa. Aktualnie mamy około 100 zgłoszeń dotyczących niestosowania stawki godzinowej. To pokazuje, że są jeszcze tzw. pseudopracodawcy – zaznaczył Piotr Duda. Nadmienił, że związkowcy będą dążyć do tego, by umowy śmieciowe były w naszym kraju marginesem.

Przewodniczący NSZZ „Solidarność” wypowiedział się też szeroko na temat projekt obywatelskiego dotyczącego niedziel wolnych od handlu. – Chcemy, aby ten projekt był przygotowany w ten sposób, by rozwiązywał problemy pracowników, zwłaszcza w handlu wielko powierzchniowym. To ma być walka z dużymi korporacjami. Możliwość zakupu towaru pierwszej potrzeby będzie nadal istniała. Zarządzenie nie będzie dotyczyło centrów logistycznych, stacji benzynowych, małych sklepów, w których za ladą stoi właściciel, a także kin, kawiarni, czyli miejsc, gdzie można spędzić czas w niedzielę, zamiast robić zakupy, które można przecież zrobić każdego innego dnia. Musimy skończyć z nową świecką tradycją spędzania weekendu w galerii. Gdy widzę przedsiębiorców zbierających podpisy pod galeriami wśród klientów, mam ochotę zorganizować akcją zbierania podpisów pod urzędami. Na pewno wiele osób miałoby taki kaprys, żeby załatwić urzędowe sprawy w niedzielę. Wiadomo, że w wielu zawodach – jak lekarz, czy policjant - praca w niedzielę jest nieunikniona i jest efektem wyboru tego typu profesji. Niedziele wolne od handlu są wyjściem naprzeciw tym, którym można ulżyć, np. matkom, które widzą swoje dzieci raz na trzy tygodnie. Czy w niedzielę idziemy do kościoła dlatego, że w drodze powrotnej możemy wstąpić do supermarketu? Musimy wyrobić w sobie kulturę.

Jako podsumowanie, a zarazem jako wyeksponowanie aktualnych dążeń NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda powiedział: - U nas wszystko było na zasadzie wolnej amerykanki. Po roku 90. my, jako związkowcy, w pewnym stopniu może nie tyle godziliśmy się na to, co biernie się przyglądaliśmy, dlatego, że jesteśmy w trudnym okresie transformacji. Ale to koniec! To już 27 lat, musimy więc iść w kierunku normalności, a nie patologii i krajów trzeciego świata.   

(MT)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017