Andrzej Sieradzki: Mazovia ma swoje ambicje

10:00, 11.08.2017 | KS
REKLAMA
Skomentuj

Przedsezonowa rozmowa z nowym trenerem Mazovii Mińsk Mazowiecki, Andrzejem Sieradzkim.

Nie było wiele czasu do namysłu nad propozycją z Mazovii, ale ostatecznie zdecydował się pan na podjęcie tego wyzwania.

Myślami już byłem w trakcie przygotowań do nowego sezonu w Łaskarzewie. W momencie kiedy pojawiła się propozycja nie miałem jednak chwili zawahania. Nie zastanawiałem się, czy dobrze robię. Było dla mnie pewne, że Mazovia to krok do przodu w mojej przygodzie trenerskiej. Mam nowy zespół i cel. Bardzo mnie to cieszy. Nowi zawodnicy, nowe warunki. Możliwość sprawdzenia swojego warsztatu na innych piłkarzach. Wszystko się dobrze złożyło.

Czy uważa pan, że w trakcie pracy w Promniku udało się wycisnąć maksa?

Jeżeli chodzi o aspekt sportowy to cały czas w Łaskarzewie jechaliśmy ponad program, na 120%. Od pierwszego do ostatniego meczu robiliśmy więcej niż można było od nas wymagać. Rzadko się zdarza, że beniaminek gra o IV ligę. Takiego celu nigdy nie było. Kiedy przyszedłem do klubu i powiedziałem, że to jest mój zamiar to wszyscy patrzyli na mnie jak na kosmitę. Widziałem jednak jakich zawodników miałem. Było na kim bazować i próbować grać o wygranie ligi.

Stracił pan na starcie pracy z Mazą dwóch ważnych piłkarzy - Sebastiana Kaczyńskiego i Daniela Smugę. Jak sobie poradzić z ich zastąpieniem?

To bolesna strata. Liczyłem na Kaczyńskiego, którego znam możliwości z czasów wspólnej pracy w Łaskarzewie. Będziemy musieli przestawić pewne klocki. Nie ma szkoleniowca, który nie miałby problemów z zastąpieniem piłkarza, który strzela 22 bramki w sezonie. Nie tylko Mazovia poniosła latem straty. Inni czołowi zawodnicy IV ligi z poprzedniego sezonu także szukali klubów na wyższym poziomie. Taki żywot piłkarza.

W sezonie 2016-17 cel Mazovii nie zmienia się. Nadal aspiracje klubu sięgają III ligi.

Ten zespół ma swoje ambicje. Od pierwszego wejścia do szatni przekonałem się o tym. Cel celem, ale piłkarze Mazovii chcieliby czegoś więcej. Od kilku lat są blisko, ale zawsze czegoś im brakowało. Chcemy postawić kropkę nad i. Głęboko wierzymy w możliwość wywalczenia awansu. Liga w przyszłym sezonie będzie wyzwaniem. Centralizacja rozgrywek sprawia, że trudno będzie utrzymać się w IV lidze. Każda porażka będzie oddalała od bezpiecznego miejsca. Mazovia nie pamięta takiej sytuacji, kiedy widmo spadku było realne. A w sezonie 17-18 już 6-7 miejsce będzie niebezpieczne. Warto też pamiętać o zmianach w przepisach względem młodzieżowców, możliwości dokonania siedmiu zmian. Trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

Jak niespełna 30-letni trener poradzi sobie z szatnią Mazovii, w której nie brakuje mocnych charakterów?

Wiek nigdy nie jest wyznacznikiem szacunku. W Polsce tak się utarło, ale wcale tak nie jest. Pracowałem ze starszymi, pracowałem z młodszymi, a na końcu liczy się człowiek. Do zapanowania nad szatnią można dorobić ideologię. Grunt, kto jest jakim człowiekiem. Jako zawodnik byłem zawsze kapitanem w drużynach młodzieżowych, zaś jako trener nie miałem nigdy problemów w kontaktach interpersonalnych. Zarówno ja, jak i Mazovia dążymy do jednego celu - do rozwoju. Na razie atmosfera w szatni jest oparta na pracy. To cieszy. Na zachodzie liczy się profesjonalizm, a tylko w Polsce nadaje się szatni jakieś mityczne znaczenie.

Co z karierą zawodniczą?

To jest moment, kiedy trzeba buty zawiesić na kołku, przybić gwoździem i nie ściągać. Jeżeli chodzi o przygodę piłkarską to była ona reaktywowana. Miałem już nie grać, ale zawsze w klubach, w których byłem, pojawiały się ambicje walki o coś więcej. Najpierw w Siennicy, a ostatnio w Łaskarzewie. Cieszę się, że mogę w końcu zająć się pracą typowo szkoleniową.

Kto będzie głównym rywalem Mazovii w nowym sezonie?

Według mnie Huragan Wołomin. Nie wiem też, czego oczekiwać po drugich zespołach. Nie tak dawno Pogoń II Siedlce pokazała, że jak chciała awansować do III ligi to wygrała rozgrywki wojewódzkie. Chcieli wygrać i wygrali. Jeżeli Wisła II Płock stwierdziłaby, że musi awansować to nie przegrałaby meczu na własnym boisku. Reorganizacja III ligi sprawiła jednak, że Pogoń i Wisła nie są na to gotowe, aby mieć rezerwy na tak wysokim poziomie. Legia ma drugi zespół w III lidze i chyba jako jedyna na Mazowszu może sobie na to pozwolić. Wracając do Huraganu warto docenić ich doświadczenie wyniesione z gry w wyższej klasie rozgrywkowej.

W poprzednim sezonie o drugie miejsce Mazovia do ostatniej kolejki walczyła z MKS Ciechanów.

Latem ten klub poważnie się osłabił. Na „rozpadzie” MKS wzmocniła się lokalna konkurencja z Mławy i Przasnysza. W piłce nożnej nigdy nie można być niczego pewnym, choć znamy swoją wartość. Czasem jeden czy dwa mecze w sezonie mogą wszystko zmienić.

Marcin Siedlecki przeszedł do Mazovii z Podlasia. Czy to koniec transferów?

Jesteśmy aktywni. Mam nadzieję, że ktoś nie dogada się w wyższej lidze, ktoś nie będzie miał miejsca w pierwszym składzie. Chcemy pozyskiwać piłkarzy, którzy wejdą do pierwszego zespołu i będą wiodącymi postaciami. W kadrze mamy 21 zawodników. Wiadomo, że chcielibyśmy podnieść jakość i rywalizację. Pamiętajmy jednak, że jesteśmy na piątym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Mińsk Mazowiecki jest logistycznie tak usytuowany, że konkurencji na lokalnym rynku nie brakuje. Victoria Sulejówek z powiatu mińskiego gra w III lidze, Pogoń Siedlce w I. Nikogo nie trzeba przekonywać, że im wyższa klasa rozgrywkowa tym łatwiej zakontraktować piłkarza.

Co będzie znakiem rozpoznawczym Mazovii w sezonie 17-18?

Nie jestem trenerem, które będzie dorabiał ideologię do każdego meczu. Wiadomo, że jesteśmy zespołem zaawansowanym technicznie. Częściej będzie widać Mazovię w ataku pozycyjnym niż kontrataku. Mamy solidnych zawodników jak na IV ligę. Nikt przyjeżdżają do Mińska Mazowieckiego nie otworzy się. Będziemy musieli budować akcję i starać się o skuteczne wykańczanie akcji. Nie będę deklarował, że będziemy grali super ofensywną piłkę. Mam zawodników z inklinacjami do gry kombinacyjnej. Ich zalety mają przełożyć się na wynik. Ciężko cokolwiek poprawić, ponieważ Mazovia była drugim najlepszym zespołem w poprzednim sezonie.

(KS)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017