Jest światełko w tunelu, ale plany nieco się pokrzyżowały…

13:42, 20.03.2017 | MT
REKLAMA
Skomentuj

Po długich oczekiwaniach, miasto Siedlce otrzymało informację od marszałka województwa, że inwestycje w ramach tzw. RIT-u mogą liczyć na 60-procentowe dofinansowanie, a nie jak wcześniej brano pod uwagę – 75-procentowe.

Mniejsze dofinansowanie oznacza, że lider projektu, czyli miasto Siedlce oraz partnerzy, czyli powiaty: siedlecki, sokołowski, węgrowski oraz łosicki, chcąc zrealizować plany inwestycyjne, musiałby wyłożyć większe kwoty ze swoich własnych budżetów.  Włodarze wymienionych samorządów już wkrótce spotkają się, by przedyskutować, jak należy postąpić wobec odmiennych okoliczności. Wybiorą się również do marszałka, można zatem uznać, że negocjacje nie zostały zamknięte. Co jeśli nie uda się wynegocjować większego zasilenia z zewnątrz? Czy możliwe, że wszystkie ambitne plany związane z RIT-em spełzną na niczym? - Przed spotkaniem z marszałkiem i partnerami wolałbym się na ten temat nie wypowiadać – zaznacza prezydent Wojciech Kudelski. Jego zastępca Jarosław Głowacki uchyla jednak rąbka tajemnicy, przyznając, że miasto jest silne i udźwignęłoby inwestycje nawet mimo mniejszego, niż się spodziewano, dofinansowania. - Obawiam się, że nasi partnerzy mogą mieć problemy – dodaje Głowacki. Jeżeli któryś z partnerów się wykruszy, nie oznacza to jednak przekreślenia całego RIT-u. Realizacja zależy od projektu głównego, zaplanowanego przez lidera.

Dofinansowanie w tej zmniejszonej formie dla Siedlec oznaczałoby wpływ  40 mln zł środków zewnętrznych i konieczność zaciągnięcia 10-milionowego kredytu. Bowiem „zaklepując” w budżecie pieniądze na wkład własny do RIT, zakładano, że z zewnątrz uda się uzyskać 75%. Na pytanie czy Siedlcom nadal opłaca się angażować w inwestycje, miejski skarbnik odpowiada bez wahania, dosadnie i uprzedzając ewentualną krytykę: – Koszty będą niewielkie. Musimy się rozwijać. Jeżeli będziemy zapyziali, nikt nie zachce się tu osiedlać. Nie możemy dać się zakrzyczeć malkontentom, że 10 mln zł kredytu to tragedia.

W związku z tym, że sama decyzja o przyznaniu dofinansowania przestała już stanowić niewiadomą, siedlecki magistrat pozwolił sobie na otwarcie ofert w przetargu na budowę tunelu pod torami w ciągu ul. Kilińskiego. Spośród trzech propozycji, najlepsza okazała się ta złożona przez firmę Warbud, która zakłada realizację zadania za 21,7 mln zł brutto i jest korzystniejsza finansowo od tego, co przewidywały kosztorysy o 2,8 mln zł. 

Przypomnijmy, że projekt inwestycyjny subregionu siedleckiego w ramach RIT zakłada wybudowanie do końca II kwartału 2018 roku - jako zadanie główne - tunelu drogowego w Siedlcach, pod torami kolejowymi na odcinku od ul. Kilińskiego do ul. Składowej oraz 3. etapu śródmiejskiej obwodnicy Siedlec, na odcinku od ul. Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego do ul. Składowej (w tzw. karierze kolejowym). W wiązce projektu inwestycyjnego znajdują się jeszcze: budowa centrum przesiadkowego komunikacji autobusowej przy siedleckim dworcu PKP oraz modernizacja układu sieci komunikacyjnych w powiatach: siedleckim, węgrowskim i łosickim. Ostatnim zadaniem w projekcie jest budowa centrum przesiadkowego w Sokołowie Podlaskim z rozbudową układu komunikacyjnego.

(MT)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017