Budżet zasłużonych czy zadłużonych?

12:52, 20.12.2017 | MT, fot. youtube
REKLAMA
Skomentuj

Budżet na 2018 rok uchwalony. Wobec dokumentu padło zarówno wiele słów pochwały, jak  i ostrej krytyki. Podczas sesji większość radnych zadecydowała też o zaciągnięciu 10-milionowego kredytu. 

Jak zwykle, uchwalenie budżetu poprzedziła długa, niepozbawiona emocji dyskusja, podczas której słowo zadłużenie odmieniano chyba przez wszystkie przypadki.

Kredyt
Zanim jednak doszło do dyskusji nad budżetem, rada miasta zdecydowała o zmniejszeniu pożyczki zaciąganej od spółek miejskich z 20 na 15 mln i zaciągnięciu kredytu w kwocie 10 mln zł. Te zabiegi finansowe spotkały się z dezaprobatą radnego Andrzeja Sitnika. - Wynika z tego, że zamiast zmniejszyć pożyczkę o 5 mln, zwiększamy ją o kolejne 5. To kpina. Nie będę brał udziału w tej farsie - skomentował radny. Za zaciągnięciem kredytu bankowego głosowało 13 radnych, 6 było przeciwnych, a dwóch wstrzymało się od głosu. 

Skoro…
Wstęp do podjęcia uchwały budżetowej tradycyjnie wygłosił miejski skarbnik Kazimierz Paryła. - Życie miasta przez cały rok toczy się na podstawie tej uchwały, a najważniejsze w procesie jego funkcjonowaniu jest utrzymanie szkół, różnych instytucji i jednostek gospodarki komunalnej. Od wielu lat nie ograniczamy  bieżącego funkcjonowania miasta, nie likwidujemy szkół, zapewniamy szeroki dostęp do kultury, mamy wysoko postawiony sport. Nie chcę powiedzieć, że sprawa długu publicznego jest drugorzędna, ale skoro to, co bieżące jest naszym oczkiem w głowie… - tłumaczył. (...)

W liczbach i inwestycjach
Po stronie dochodów planowanych w budżecie 2018 znajduje się kwota ponad 496,47 mln zł, natomiast po stronie wydatków - nieco ponad 496,4 mln zł. Nadwyżka ma więc sięgnąć 72 tysięcy zł. 
Znaczna część z kwoty wydatków zostanie przeznaczona na inwestycje - prawie 90 mln zł. Z tych pieniędzy zostaną sfinansowane m.in.: budowa tunelu pod torami łączącego ul. Kilińskiego ze Składową, centrum przesiadkowe, remont "Żółkiewskiego" oraz inne mniejsze inwestycje jak np. budowa ul. Stokrotki i ul. Zielnej. Budżet "w liczbach" przedstawił na sesji radny Grzegorz Chwedoruk, przewodniczący komisji budżetowej.

Co opcja, to opinia
Tradycją jest również, że opinię na temat budżetu przedstawiają przedstawiciele wszystkich opcji politycznych. Jerzy Myszkowski z PiS swoje pierwsze kroki w radzie miasta stawiał w 1994 r., dlatego opiniując, odniósł się do przeszłości: - Budżety Siedlec są tak ścisłe, że nie dadzą się rozjechać. Już krzyczano, grzebano, wylewano niesamowite pomyje… - przemawiał. Podkreślił następnie, że kredyty są od tego, by je brać, ale mądrze, a nasze miasto robi to tylko w sposób mądry. - Budżet nie należy do łatwych, ale jest to związane z kumulacją inwestycji, o które miasto zabiegało - dodał. 
Tomasz Araszkiewicz jako reprezentant PO na wstępie swojego wystąpienia zacytował ubiegłoroczne słowa prezydenta: "Nie sypcie piachu w tryby tej maszyny". - Odpowiedzieliśmy pozytywnie. Zaufaliśmy, że tak znakomity polityk bierze odpowiedzialność za swoje słowa. A okazało się, że dochody ze sprzedaży mienia zostały zawyżone o 70%. Zadłużenie miasta wynosi obecnie około 1/3 mld zł. Nasz przewodniczący Krzysztof Chaberski radził już w minionym roku, by nie głosować za budżetem. Czy dziś również oczekuje pan od nas zaufania? Papier może przyjąć wszystko, ale my nie.(...)

Są dwa sposoby
- Już po raz 12. stoję przed radą, żeby zaproponować sposób prowadzenia miasta - rozpoczął prezydent Wojciech Kudelski. -  Wsłuchałem się w głosy wszystkich radnych. Wniosek jest jeden - są dwa sposoby zarządzania każdym miastem. Pierwszy jest zachowawczy, kiedy administruje się za pomocą wpływów z podatków. Ten sposób dotyczy miast już urządzonych. Drugi sposób dobrze jest wykorzystać w przypadku miast niedoinwestowanych, które muszą budować infrastrukturę i stanąć oko w oko z konkurencją, która chce wyssać zwłaszcza młodych mieszkańców. Po tym, jak Siedlce przestały być miastem wojewódzkim, wydawało się, że chylą się ku upadkowi. Nie rozumiem moich oponentów, którzy biczują mnie za kredyty na inwestycje, a z drugiej strony mówią, że uczestniczyli w tym, by mogły one zostać zrealizowane. Poprzez minione wybory mieszkańcy tego miasta pokazali, czyj program akceptują - podkreślił i zaapelował do radnych opozycyjnych, by jednak - głosując za budżetem - stali się również współtwórcami inwestycji, które zostaną zrealizowane lub rozpoczęte w przyszłym roku. (...)
Głos udzielono jeszcze radnym, w tym Andrzejowi Sitnikowi, który uznał za słuszne posłużyć się cytatem: "To nie za nasze zasługi, tylko za nasze długi".
Budżet na 2018 rok rada miasta Siedlce przyjęła stosunkiem głosów: 16 za, 6 przeciw, 1 wstrzymujący się. 

Cały tekst w ŻS z 22 grudnia

(MT, fot. youtube)
REKLAMA

Komentarze (1)

FRANCFRANC

2 1

To zdjęcie to specjalnie tak zrobiono, żeby nie było widać, co nie których radnych i włodarzy miasta?
Czy redakcji nie stać na dobry aparat? 13:10, 20.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018