Powiat sokołowski przekaże 300 tys zł. PKS. Opozycja stawia pytania...

16:36, 30.11.2017 | BG/FOT. ARCHIWUM ŻS
REKLAMA
Skomentuj

Uchwałę w tej sprawie przyjęto na ostatniej sesji Rady Powiatu Sokołowskiego. – W firmie potrzebne są zmiany, ta kwota nie może służyć tylko przetrwaniu do przyszłorocznych wyborów – podkreślają radni z klubu PiS.

Na listopadowej sesji rady temat finansów szpitala zakończyła się opuszczeniem obrad przez radnych z opozycyjnego klubu PiS, zbulwersowanych tym, ze przewodniczący rady Jarosław Puścion blokuje możliwość dyskusji nad planem naprawczym dla sokołowskiego SP ZOZ.  
Gdy opozycji nie było już na sali, koalicyjni radni przyjęli uchwałę „w sprawie określenia zasad wnoszenia wkładów oraz obejmowania, nabywania i zbywania udziałów i akcji przez powiat sokołowski”. Zapisano w niej, że powiat sokołowski – posiadający całość udziałów przewoźnika  -w niesie do spółki PKS Sokołów wkład w wysokości 300 tys. zł. Pieniądze pochodzić będą z budżetu powiatu na 2017 r., podwyższą kapitał zakładowy spółki, w zamian samorząd obejmie  30 tys. akcji po 10 zł każda.

O sytuację w sokołowskiej na sesjach wielokrotnie pytał radny Marian Koć, pracownik i związkowiec z PKS. Na jednym z ostatnich posiedzeń postulował, by rozważyć zmniejszenie zarządu spółki z dwuosobowego do jednoosobowego. Prezesem PKS Sokołów jest Rafał Pieniak, od jesieni 2015 r. drugim członkiem zarządu jest Paweł Środa. Ale od starosty Leszka Iwaniuka radny usłyszał, że nie jest to możliwe, bo w tak dużym przedsiębiorstwie musi być osoba, która będzie zastępować prezesa np. podczas urlopu.  

W ostatnim czasie pracowników zbulwersowała informacja, że choć w firmie funkcjonuje dwuosobowy zarząd, to latem tego roku prezesowi wypłacono 25 tys. zł tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Tymczasem sytuacja finansowa spółki jest bardzo trudna. Na przestrzeni ostatnich 5 lat tylko 2014 rok PKS Sokołów zakończył zyskiem w wysokości 1,162 mln zł, ale był to efekt sprzedaży działki w centrum Węgrowa. W roku 2013 strata wynosiła 533 tys. zł, w 2015 – 373 tys. zł, w 2016 ujemny wynik finansowy sięgnął 635 tys. zł. Za pierwsze siedem miesięcy 2017 r. strata PKS wyniosła 835 tys. zł i jest to najgorszy wynik od wielu lat.
- Każde miejsce pracy jest ważne, trzeba je chronić. Zatrudnienie w spółce spadło ze 176 pracowników w 2013 r. do 145 obecnie. Konieczne są działania, które pozwolą wyjść PKS Sokołów na prostą. Potrzebny jest plan naprawczy, który pozwoli dokładnie określić obecną sytuację i podjąć takie działania, które dadzą efekty w postaci zrównoważenia finansowego firmy – mówi Marian Koć.

- Jako klub radnych PiS byliśmy skłonni poprzeć uchwałę o dokapitalizowaniu PKS, ale pod dwoma warunkami – podkreśla radny Sławomir Wróblewski. – Po pierwsze, fundusze muszą być tak zagospodarowane, aby firma mogła odbić się od dna. Te 300 tys. zł nie mogą służyć tylko przetrwaniu do przyszłorocznych wyborów. Może należałoby podzielić się akcjami spółki z gminami w obu powiatach, by stały się one współwłaścicielami PKS. Trzeba przeanalizować rozkład jazdy autobusów i np. przywrócić kursy do centrum Warszaw w godzinach o największym zapotrzebowaniu pasażerów.  Trzeba bardziej kontrolować wydawanie pozwoleń prywatnym przewoźnikom i badać wcześniej tzw. potok pasażerów, a także skończyć  z  wydawaniem im pozwoleń na kursy w godzinach odjazdów autobusów PKS.

Drugi warunek, który stawia klub PiS to kwestia zmniejszenia zarządu spółki. – Powiększenie do 2 osób jego składu nie spowodowało żadnych korzyści, wręcz przeciwnie – strata corocznie tylko się pogłębia. Drugi członek zarządu miał zająć się promocją, jakie są tego efekty widać. Nie ma sensu, aby ta osoba była nadal – podkreśla radny Wróblewski. – Koalicja rządząca w powiecie ma przewagę pozwalającą na przegłosowanie każdej uchwały. Wyszliśmy z sesji, oburzeni sposobem procedowania uchwały dotyczącej planu naprawczego szpitala. Nasza obecność podczas głosowania w sprawie dokapitalizowania PKS prawdopodobnie tez nie zmieniłaby wyniku i uchwała byłaby przyjęta. Ale apelujemy kolejny raz do władz powiatu, by podjęły realne działania, które pozwolą PKS Sokołów wyjść na prostą – zaznacza Sławomir Wróblewski.

(BG/FOT. ARCHIWUM ŻS)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017