Zamknij

By uspokoić delikwenta, policja musiała użyć paralizatora

12:17, 09.02.2018 | BG/FOT. ARCHIWUM TVN.PL
REKLAMA
Skomentuj

Pijany mężczyzna zabarykadował się w domu w Chmielewie w powiecie sokołowskim. Demolował wnętrze, biegał z nożem, jego żona i córka zdołały uciec ze środka. 
W czwartkowy wieczór, 8 lutego, w miejscowości Chmielew w gminie Sokołów Podlaski pijany mężczyzna wszczął awanturę domową, był bardzo agresywny. Jego żona i 12-letnia córka bezpiecznie opuściły pomieszczenia, na miejsce wezwana została policja. Mężczyzna jednak ani myślał zastosować się do wezwań funkcjonariuszy, by się uspokoić. Zabarykadował się w budynku, demolował znajdujące się w nim wyposażenie. 
Policjanci o pomoc w dostaniu się do budynku poprosili strażaków. Właściciel domu w samych slipkach biegał po pomieszczeniach z nożem, nie reagował na żadne próby pertraktacji, majstrował też przy kuchence gazowej. Funkcjonariusze zmuszeni byli użyć paralizatora. 
- Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do sokołowskiego szpitala. Badania wykazały, że ma w organizmie 2,5 promila alkoholu. Lekarze uznali, że nie wymaga hospitalizacji i może przebywać w izbie zatrzymań. Tam też został umieszczony. Gdy wytrzeźwieje, zostaną z nim wykonane dalsze czynności – poinformował nas w piątkowe przedpołudnie podinsp. Zbigniew Pilip z KPP w Sokołowie Podlaskim.

 

(BG/FOT. ARCHIWUM TVN.PL)
REKLAMA

Komentarze (2)

JedendwatrzyJedendwatrzy

1 0

Powinni go od razu zastrzelić 15:45, 09.02.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PrzykrePrzykre

0 0

Taka głowa rodziny to wstyd 20:52, 09.02.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018