REKLAMA

Dzień Sołtysa z Marią Koc. Czy włodarze wsi mogą liczyć na pensje?

22:05, 08.03.2017 | A.K
REKLAMA
Skomentuj

Sołtysi też mają swoje święto. Honorowymi gośćmi obchodów Dnia Sołtysa była wicemarszałek Maria Koc i poseł Grzegorz Woźniak. Spotkanie zgromadziło przedstawicieli samorządu wiejskiego z całego powiatu węgrowskiego.

Mimo, że Dzień Sołtysa przypada 11 marca, obecna w Węgrowie Maria Koc wspólnie z wojewodą mazowieckim (reprezentował go Marek Renik, dyrektor delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach) i posłem Woźniakiem postanowili już w poniedziałek, 6 marca, porozmawiać z głowami lokalnych sołectw. (…)
Sporo zmian w rolnictwie
Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się od życzeń. Wicemarszałek Maria Koc doceniła pracę sołtysów i ich starania w sprawie nowych inwestycji, a także zaprosiła wszystkich do współpracy. Potem rozpoczęła się debata. Pani marszałek zaczęła od rolnictwa. – Na początku 2016 roku spotykałam się z rolnikami i z perspektywy czasu widzę, że były to trudne rozmowy. Mówiono mi o tym, że są bardzo niskie ceny skupu mleka czy wieprzowiny, że trudno jest związać koniec z końcem tym, którzy mają duże gospodarstwa i przy tym równie duże zadłużenia. Było to trudne tematy, ale była też nadzieja, że rząd PiS, który zaczynał wtedy swoją działalność doprowadzi do zmian. Teraz mamy sygnały, że po roku są one odczuwalne. (…)
Maria Koc poruszyła też sprawę sprzedaży bezpośredniej, która pozwala rolnikowi sprzedawać swoje przetwory do 20 tys. zł bez podatku (powyżej tej kwoty obowiązuje 2% stawki podatku zryczałtowanego) oraz omówiła widoczną już nadwyżkę eksportu nad importem (spowodowane jest to znalezieniem przez rząd nowych 27 rynków zbytu). Nie zabrakło też informacji dotyczących systemu uszczelniania podatków (tylko w 2016 roku do budżetu państwa wpłynęło z tego tytułu 18 mld zł), skali nadużyć w obszarze handlu paliwami, alkoholem i wyrobami tytoniowymi oraz działania Krajowej Administracji Skarbowej.
O pobudkach dwukadencyjności
Potem rolę sołtysa podkreślił Marek Renik. Przypomniał on, że to właśnie dzięki inicjatywom podejmowanym przez przedstawicieli samorządów wiejskich udaje się zmieniać wygląd sołectw i odbudowywać lokalne społeczności. (…)
W końcu przyszedł czas na pytania sołtysów. Jako pierwszy głos zabrał sołtys z gminy Miedzna, którego wzburzyła sprawa dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów. Sołtys zaproponował też, by ustawa ta dotknęła także posłów i senatorów. –  Zmianę tą zapowiadaliśmy w naszej kampanii wyborczej i mówiliśmy o niej od wielu lat – zaznaczyła Maria Koc. – Ta dwukadencyjność jest naprawdę potrzebna i nie jest to nic nowego. Jeśli przyjrzymy się aktualnym sondażom, to ponad połowa Polaków uważa, że powinno to być wprowadzone. Mamy oczywiście bardzo dobrze działające samorządy, dobrych wójtów, burmistrzów i prezydentów i to ze wszystkich opcji politycznych czy to z PiS-u, z PSL-u czy z PO i zmiana ta dotyczy wszystkich.
(…)
Kiedy kury będą mogły biegać?
Temat ten rozwinął poseł Woźniak. Według niego wprowadzona dwukadencyjność doprowadzi do tego, że wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci będą bardziej się starać. Jeśli przez kadencję lub dwie, głowa miasta czy gminy nie sprawdzi się, zawsze może spełniać się na innym stołku. – Nie może być tak, że mój dziadek był wójtem, ojciec, a teraz ja jestem włodarzem gminy i potem będzie nim mój syn. Może to upraszczam, ale tak jest. (…)
Sołtysi mieli więcej wątpliwości. Pytano o datę uchylenia zakazu wypuszczania kur i mówiono o uciążliwościach związanych z trzymaniem ptactwa w kurnikach. Poseł Woźniak tłumaczył, że dzięki podobnym ograniczeniom udaje się uniknąć masowych ubojów trzody chlewnej czy bydła, a samej choroby nie da się ot tak zatrzymać. Marek Renik przypomniał zaś, że rozwój epidemii ptasiej grypy wiązałby się z milionowymi stratami, których każdy chyba chce uniknąć. Poinformował też sołtysów, że według ustaleń dyrekcji Mazowieckiego Inspektoratu Weterynarii ograniczenie to zostanie najwcześniej zniesione na święta Wielkiejnocy, co obecni na sali rolnicy przyjęli z dezaprobatą.
Na koniec spotkania Maria Koc odniosła się do poselskiego projektu PSL-u ustalającego pensje dla sołtysów w wysokości tysiąca złotych. – Sprawowanie funkcji sołtysa od zarania dziejów jest funkcją społeczną. Wiemy o tym projekcie, ale jest on niezgodny z Konstytucją. Chodzi też o etos sołtysa. Nas bardzo dziwi to, że PSL, który będąc w koalicjach z różnymi partiami rządził naszym krajem przez około 20 lat i nie wprowadził do tej pory tej ustawy, a teraz tego wymaga. Trzeba się zastanowić też nad tym, że gdyby wynagrodzenie to sięgało tysiąca złotych, to jakie byłyby pobudki tych, którzy startowaliby na sołtysa? – pytała Maria Koc.
(…)

Więcej na ten temat w Życiu Siedleckim, w piątek 10 marca

(A.K)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017