Nie chcą żyć w chlewie!

Otwarta miesiąc temu w Sterdyni hodowla trzody chlewnej zmieniła życie mieszkańców w koszmar. Ich protest w tej sprawie odkrył wiele nieprawidłowości związanych z uruchomieniem firmy, której właściciel zignorował wiele przepisów.

Pierwsze sygnały o planowanej hodowli na terenie byłej RSP w Sterdyni przy ulicy Spółdzielczej pojawiły się jesienią ubiegłego roku. – Ponieważ budynki są zdewastowane, ponad 20 lat nieużywane sądziliśmy, że samo przygotowanie ich zajmie więcej czasu. Miesiąc temu okazało się, że jest tam jakiś wielki remont i nieoczekiwanie, którejś nocy, przyjechały świnie – mówią mieszkańcy.

Faktem tym był również zaskoczony wójt Czesław Marian Zalewski. – Wiedziałem, że dotychczasowy właściciel sprzedał część budynków, które 20 lat temu służyły jako tuczarnia – informuje. – Nowego nabywcę spotkałem dwa tygodnie przed rozpoczęciem działalności. Z ciekawości spytałem o plany. Odpowiedział, że jeszcze nie wie.
Niespełna 14 dni później pojawiły się świnie. – O problemie poinformowali mnie miesiąc temu mieszkańcy – mówi wójt Zalewski. – Złożyli oficjalne pismo w tej sprawie.
Pod prośbą o interwencję podpisało się 100 osób. To mieszkańcy ulic: Tartacznej, Spółdzielczej oraz Lipowej, którzy najdotkliwiej odczuwają istnienie chlewni. Od niektórych zabudowań mieszkalnych dzieli je zaledwie 100 metrów.
- Nie można pracować w ogródku czy powiesić prania – mówi radna gminna Teresa Styś, która sąsiaduje z działką, na której otwarto hodowlę. - Smród z tego jest tak dotkliwy, że wdziera się również do domu, budzi w nocy. Są takie dni, kiedy śmierdzi cała okolica. Człowiek ma wrażenie, że cały czas przebywa w chlewni. Nie da się żyć w tak bliskiej odległości od tylu świń.

– Zgodnie z oświadczeniem właściciel ma 2 tysiące warchlaków – informuje Jadwiga Czarnocka, kierownik Referatu Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej w urzędzie gminy.
Plotka głosi, że ta liczba ma się w przyszłości zwiększyć trzykrotnie. Natomiast faktem jest, że hodowla istnieje niezgodnie z przepisami.
Wójt Zalewski, choć przyznaje, że wspiera produkcję, w tym przypadku zdecydowanie stoi po stronie mieszkańców. – Produkcja powinna służyć ludziom, a nie im szkodzić. Dlatego ta nie powinna istnieć – komentuje.
Stanowisko Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w tej sprawie nie jest tak jednoznaczne. – Wcześniej te budynki istniały również jako chlewnie – mówi Cezary Kalinowski, kierownik wydziału. – Powstaje więc pytanie, czy obecny właściciel tylko wznowił działalność czy jest to uruchomienie nowej produkcji?
Jak informuje kierownik, z relacji byłych pracowników zatrudnionych w dawnej RSP wynika, że na terenie chlewni było znacznie więcej świń niż teraz. – Mówi się, że nawet 10 tysięcy. Zatem z naszej strony musimy zbadać czy wprowadzenie teraz tych zwierząt to naruszenie prawa budowlanego.
Podczas kontroli w czwartek, 25 sierpnia, przeprowadzonej przez pracowników PINB w obecności wójta, Jadwigi Czarnockiej oraz Teresy Styś, na terenie chlewni wykryto jednak inne nieprawidłowości. – Są powody do wszczęcia postępowania – informuje Cezary Kalinowski.

M. STEĆ

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu ŻS z 2 września

Zdjęcia M.Steć

Tak wyglądają budynki na terenie dawnej RSP po "remoncie", w których obecnie są trzymane zwierzęta

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
Zobacz także

» Uratowali desperata

Blisko godzinne negocjacje z mężczyzną, który próbował popełnić samobójstwo, zakończyły się powodzeniem. Desperata przewieziono karetką pogotowia do szpitala.

» Święto Pieczonego Ziemniaka w Przywózkach

17 września już za nami. W tym dniu życie w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Przywózkach kręciło się wokół ziemniaka. Obchody tego święta odbyły się na boisku szkolnym.Na początku...

» Otwarcie wyremontowanego SOK już w środę

1 października zostanie otwarty nowy, gruntownie wyremontowany budynek Sokołowskiego Ośrodka Kultury.Rok temu, 2 września 2013 roku, rozpoczęła się przebudowa i modernizacja SOK. Projekt...

» Czołówka z ciężarówką

Na szczęście niegroźne w skutkach było zderzenie renault laguny z ciężarową scanią. Do szpitala została przewieziona kierująca osobówka kobieta. Do zderzenia doszło podczas wyprzedzania...

» Przedszkolaki i policjanci na skrzyżowaniu

Kolejny raz policjanci sokołowskiej drogówki zademonstrowali najmłodszym, jak wygląda ruch na drodze i przechodzenie przez jezdnię, kiedy ruchem na skrzyżowaniu kieruje policjant. Okazało...

Komentarze  

 
-7 # Anna 2011-09-01 19:00
Ludzie w czym macie problem? Mieszkacie na wsi to chyba takie zapachy nie są Wam obce. Poza tym to zawsze były tam chlewnie i trzeba było się liczyć z tym, że kiedyś znów będą działały. Chyba nie myśleliście, że ktoś Wam tam zrobi salon piękności. Poza tym powinniście im podziękować, bo dzięki takim produkcjom możecie zjeść schabowego na obiad.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Andrzej 2011-09-01 19:49
Anno, mądralo - gdybyś mieszkała przy takim chlewie, to byś takich bzdur nie pisała... Każdy powinien czuć w domu komfort, odpoczywać - a nie się męczyć!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # Anna 2011-09-01 20:17
Otóż Andrzeju, mieszkam przy takiej produkcji od 5 lat i jeszcze ten smród mnie nie zamęczył. Tylko my w centrum mazowsza szanujemy czyjąś pracę i nie podkładamy "świń". Widzę, że w dzisiejszych czasach ludziom ze wsi śmierdzi gorzej niż tym z miasta. A już w szczególności Wam. Poza tym powinniście wykorzystać szansę np. na pracę lub na darmowy nawóz, bo to ta produkcja może Wam zaoferować. Ale lepiej oczywiście narzekać niż wykazać się odrobiną przedsiębiorczo ści.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Edyta 2011-09-04 19:02
Droga Anno,
czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że lubisz wątpliwej jakości zapachy rozchodzące się z takich przybytków, śmiem nawet zaryzykować teorię, że wzmagają one u Ciebie apetyt na schabowego.
Pozostaje mi tylko współczuć... Z grzeczności nie pytam o używane przez Ciebie perfumy....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Borys 2012-09-25 17:44
tak zostało napisane
Wójt Zalewski, choć przyznaje, że wspiera produkcję, w tym przypadku zdecydowanie stoi po stronie mieszkańców. – Produkcja powinna służyć ludziom, a nie im szkodzić. Dlatego ta nie powinna istnieć – komentuje.

teraz czekamy na dalsze wydarzenia, a jeżeli dojdzie do likwidacji tej hodowli,, ???? to czy ludzie nie wezmą się za inne hodowle , aż nie chce przytaczać o innych w okolicy, ale producenci których produkcja może być uciążliwa , powinni z wiekszą odpowiedzialnoś cią do takiej produkcji.

dyskusja prowadzona jest tez na forum naszej strony www.kiepiniec.pl
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-22 00:02
Droga Anno...bronisz wlasciciela hodowli. Tlumaczysz, ze od pieciu lat mieszkasz przy takich zapachach. Ludzie z takiej hodowli maja darmowy nawoz...Zastanawiam sie czy nie jestes malzonka lub kims z rodziny tego pana i nie mieszkasz przy chlewniach w miejscowosci Ar....:) Prawda jest taka jesli chodzi o nawoz...gdyby ludzie go nie wywozili to pan "swiniopas" mialby ogromny problem. Co z nim zrobic? Wywiezienie tego gdzies....kosztuje. Duzo kosztuje. Nie wiem czy mieszkancy Sterdyni sa swiadomi co znajduje sie w wielkich blaszanych zbiornikach. Otoz...gnojowica, zalegajaca tam latami. Smrod niemilosierny. Chlewnie ogolnie rzecz biorac, obraz nedzy i rozpaczy. Swinia na glowe sie leje jak z wiadra. W boksach jest niesamowicie ciasno. Nie ma jak przejsc. Latem temperatura w chlewni czesto przekracza 40'C swinie padaja, serca im nie wytrzymuja. Ze wzgledu na ograniczona ilosc znakow, dokoncze w nastepnym komentarzu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-22 00:05
Rozwieje obawe wielu ludzi. Padlaki nie sa zakopywane gdzies w lasach. Przyjezdza po nie firma utylizacyjna. Wrzucane sa do....blaszanego kontenera na smieci. Tam czekaja kilka dni na przyjazd firmy utylizacyjnej. Latem...wiadomo co przez te kilka dni sie wytwarza z padliny. Byl przypadek taki iz swinie utopily sie w kanale, w gnojowicy. Wyszlo to na jaw po trzech tygodniach. Nastepnie swinki zostaly wyciagniete, polozone na chlewni. Po dwoch dniach zostaly przetransportow ane do "profesjonalnego " blaszanego pojemniczka. Tam lezakowaly sobie okolo 2 tygodnie i trafily....zostaly wymieszane z kupa ziemi i swinskich odchodow. Za 2 miesiace ktos ten niby torf kupil i swinek nie ma. Szambo z budynku mieszkalnego pompowane jest na teren przy drodze, obok siatki. Higiena dla wlasciciela to pojecie obce. Ludzie mieszkajacy w Sterdyni to wedlug niego same ku**y i zlodzieje. Skad to wszystko wiem? Mialem "przyjemnosc" tam pracowac.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-22 00:08
Moja dobra rada dla mieszkancow i sasiadow tego milego pana. Walczcie z nim. Tepcie go jak tylko mozecie. Jest on strasznym prostakiem. Prostakiem, ktory robi z Was smieci. Nie dajcie mu sie. Gdyby co....chetni
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-22 10:06
Gdyby co ....chetnie pomoge. Kontakt ze mna-
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-23 09:02
Zapomnialem poruszyc jeszcze jeden temat. Temat pracy w tym kolchozie.Wyglada ona tak ; Pracuje sie od 7:00 do 19:00 szesc dni w tygodniu. W niedziele o 7:00 nasypanie paszy i zgrniecie odchodow. Okolo 11:00 ta operacja sie konczy :) Przerwa do 17:00. O tej godzinie zaczyna sie wieczorne karmienie. Trwa to jakasss godzine. Wynagrodzenie? Nby 1750 zl. Rzeczywistosc niestety okazuje sie inna. Nie ma czegos takiego jak comiesieczna pensja. Ja swoja pierwsza otrzymalem po trzech miesiacach. Tu rozliczenie bylo w porzadku. Niestety miesiac po rozliczeniu jechalem do domu. Dostalem.....500 zl. Nie bardzo wiedzialem co z tak duza suma zrobic..... Moje ostatnie rozliczenie to jakas farsa Nalezalo mi sie ponad 1000 zl, dostalem.....400 Laskawy pan Wiesio stwierdzil, ze nalezy mi sie 380. Te 20 zl to chyba premia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wieslaw 2013-12-23 09:29
Nie podaruje mu tych ponad 600 zl. Odda je z nawiazka. Nie mi, ale odda. Sa nstytucje, ktore odpowiednio poinformowane pojada, sprawdza i bedzie ara do zaplacenia. Wieksza jak 600 zl. Ten czlowiek nie ma w sobie za grosz powagi. Pracujac tam, masz zakaz wyjscia poza ogrodzenie. Do sklepu nie mozsz isc bo ludzie w Sterdyni to ku**y. Do kosciola jezdzi do Kosowa. Dlaczego? Bo ludzie w Sterdyni to ku**y. Zakupy pracownicy robia w Kosowie. Jasnie wielmozny pan zabiera tam pracownikow przewaznie raz w tygodniu. Rzuci 100 zl i kup sobie czlowieku wszystko na tydzien. Na weekendy prawie zasze jezdzi do domu. Czesto bylo tak, ze nie bylo szlachica, a my nie mielismy chleba.Jego to nie obchodzi. Dla niego liczy sie tylko to zeby jego tylek byl zapelniony. Praca oczywiscie na czarno. Ktos poruszyl watek, ze ow szlechetny czlowiek daje prace. Nie badzmy smieszni, to nie ma nic wspolnego z normalna praca. Zatrudna 2-3 "niewolnikow" spelniajacych jego zachcianki. Oczywiscie prac na czarno
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, naruszające dobra osobiste, niezgodne z normami życia społecznego nie będą publikowane