REKLAMA

Jakie zmiany w ZUS od 2018 roku?

10:54, 21.12.2017 | Piotr Olewiński, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa mazowieckiego
REKLAMA
Skomentuj

Od stycznia przedsiębiorcy inaczej opłacą należne składki, a od lipca tradycyjne papierowe zwolnienia lekarskie zostaną w 100% zastąpione elektronicznymi, tzw. e-ZLA.

E-składka
Pierwsze terminy płatności składek w nowym roku to 10 lub 15 stycznia. Przedsiębiorcy powinni uważać, aby nie poddać się rutynie - z przyzwyczajenia mogą spróbować przelać składki na stare numery kont. Pamiętajmy jednak, że 31 stycznia przestają one już działać.  Od nowego roku każdy przedsiębiorca powinien użyć w przelewie swojego indywidualnego numeru rachunku składkowego, który otrzymał z ZUS. Zawiera łącznie 26 cyfr, z czego niezmienny dla wszystkich będzie wyłącznie stały numer identyfikujący ZUS – 60000002026. Pozostała część to liczba kontrolna, liczba uzupełniająca oraz NIP danego płatnika, który będzie stanowić ostatnie 10 cyfr numeru rachunku. Jeżeli z jakichś przyczyn ktoś nie otrzymał z ZUS listu ze stosowną informacją, to o indywidualny numer rachunku składkowego możemy zapytać w każdej placówce ZUS. Uruchomiono także stronę internetową www.eskladka.pl, na której działa wyszukiwarka numerów rachunków składkowych. Wystarczy tylko wpisać dwa identyfikatory płatnika składek, np. NIP i PESEL, i nowy numer wyświetli się bezpośrednio na stronie.

Oprócz numeru rachunku zmieni się także sam sposób tworzenia przelewu. Do tej pory używano do tego specjalnych formatek. Od 1 stycznia do opłacenia składek przedsiębiorcy będą korzystać ze zwykłego przelewu, czyli takiego, jakim płacimy np. za gaz czy telefon. Co więcej jedyne informacje jakie trzeba będzie wpisać na przelewie to kwota składki, nadawca i odbiorca płatności oraz indywidualny numer rachunku składkowego. Nowe rozwiązanie pozwoliło więc na zrezygnowanie z konieczności wpisywania wielu dodatkowych informacji. Powinno to zminimalizować zagrożenie błędnego wypełnienia przelewu. E-składka to duże uproszczenie także dlatego, że nie jest już istotne na ile funduszy i ubezpieczeń opłaca się składki – niemal zawsze będzie to tylko jeden przelew.

E-ZLA
Kolejną ważną zmianą jest wycofywanie tradycyjnych zwolnień lekarskich. Od 1 lipca zastąpią je e-ZLA. Z elektronicznymi zwolnieniami zetkniemy się prawdopodobnie dużo szybciej niż w drugim półroczu 2018 r., ponieważ już od 2 lat trwa okres przejściowy, w trakcie którego lekarze mogą wystawiać oba rodzaje zwolnień. 1 grudnia ZUS udostępnił lekarzom nowy, uproszczony sposób autoryzacji zwolnień lekarskich, który dodatkowo przyśpieszy upowszechnienie użycia elektronicznego formularza.

Najważniejszą i oczywistą różnicą pomiędzy eZLA a ZLA jest naturalnie brak dokumentu w postaci papierowej. Lekarz wystawia ten rodzaj zwolnienia poprzez system informatyczny. Dzięki temu nie musimy już zanosić formularza swojemu pracodawcy, bo najpóźniej następnego dnia zwolnienie trafi automatycznie zarówno do ZUS jak i zakładu pracy. Pacjent, któremu lekarz wystawi eZLA nie jest więc związany 7-dniowym terminem na dostarczenie dokumentu i nie dotyczą go konsekwencje ewentualnej opieszałości – a są one dotkliwe. Zasiłek chorobowy lub opiekuńczy jest wtedy obniżany o 25% za okres od 8 dnia orzeczonej niezdolności do pracy aż do dnia dostarczenia papierowego zwolnienia.

Inną różnicą jest samo wypisywanie formularza, które w przypadku eZLA trwa dużo krócej. Lekarz uzyskuje automatycznie dostęp do danych pacjenta (ubezpieczonego), jego pracodawców (płatników składek) oraz członków jego rodziny - jeśli zwolnienie będzie wystawiane w celu opieki nad nimi. Gdy wpisze więc numer PESEL pacjenta, to pozostałe dane identyfikacyjne zostaną automatycznie uzupełnione przez system. Z kolei adres pacjenta czy dane płatnika lekarz będzie wybierał z wyświetlonej listy. Jest więc zarówno szybciej, jak i łatwiej. System przypomina także lekarzowi o możliwości skierowania pacjenta na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej ZUS. Lekarz będzie mógł więc od razu wystawić wniosek o rehabilitację i przesłać go w formie elektronicznej w celu wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika ZUS. Tak jak do tej pory nie trzeba jednak martwić się, że dokument zdradzi rodzaj schorzenia, na jakie zapadliśmy. Numer statystyczny choroby zamieszczony na formularzu dalej pozostanie niedostępny dla naszego szefa. My sami szczegółowe informacje o swoich zwolnieniach poznamy logując się na Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE).

(Piotr Olewiński, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa mazowieckiego)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018