REKLAMA

Ponad 90 procent rokowań z właścicielami nieruchomości kończy się osiągnięciem porozumienia

08:54, 03.01.2018 | tekst sponsorowany
REKLAMA
Skomentuj

Wywiad z Tomaszem Wronką, Dyrektorem ds. Planistyki i Komunikacji Społecznej w  Centralnej Jednostce Inwestycyjnej Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

PSE rozpoczęło niedawno proces rokowań z właścicielami nieruchomości położonych na trasie planowanej linii 400 kV wraz ze zmianą układu sieci NN pomiędzy aglomeracją warszawską a Siedlcami. Co oznacza wejście w etap rokowań i jaki jest ich cel?

Zakończyliśmy wielomiesięczny etap konsultacyjno-informacyjny z mieszkańcami gmin położonych na trasie planowanej linii. Zebraliśmy setki uwag i gdzie to było możliwe dokonaliśmy korekt planowanego przebiegu zgodnie z postulatami lokalnych społeczności. Aktualnie prowadzimy indywidualne rokowania z właścicielami nieruchomości, na których zlokalizowana będzie inwestycja. Celem rokowań, prowadzonych metodą mediacji, jest pozyskanie w sposób polubowny praw do korzystania z  nieruchomości. Ale, co warto od razu podkreślić, tylko w zakresie niezbędnym do realizacji inwestycji i eksploatacji urządzeń przesyłowych. To pozyskanie praw chcemy osiągać poprzez wypracowanie porozumienia i podpisanie umowy ustanawiającej służebność przesyłu.

Czy powstanie w ramach struktury PSE S.A. Centralnej Jednostki Inwestycyjnej oraz przyjęcie Nowego Modelu Realizacji Inwestycji ma jakieś znaczenie dla tego procesu?

Utworzenie CJI i wdrożenie Nowego Modelu Realizacji Inwestycji oznacza, oczywiście w wielkim uproszczeniu, jeszcze większą odpowiedzialność PSE za realizowane inwestycje. W kontekście samego procesu rokowań, powstanie CJI to przede wszystkim jednakowe zasady określania wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności dla wszystkich właścicieli nieruchomości i pełna transparentność procesu.

Wiadomo, że za służebność przesyłu wypłacane jest wynagrodzenie, ale na jakich zasadach określana jest jego wysokość?

Podstawą ustalenia kwoty jednorazowego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu (w tym prawa do  dysponowania nieruchomościami na cele budowlane i eksploatacji linii) jest operat szacunkowy sporządzony przez niezależnych rzeczoznawców majątkowych. Na wycenę wpływa wiele czynników branych pod uwagę przez specjalistów, takich jak położenie nieruchomości, sposób jej użytkowania, długość przebiegu linii na danej działce, średnia cena kupna-sprzedaży podobnych nieruchomości, itp. Następnie pełnomocnik PSE przedstawia właścicielowi nieruchomości umowę cywilno-prawną i operat szacunkowy. Informuje, ile wynosi proponowana kwota wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności przesyłu oraz w jaki sposób została oszacowana.

Co dzieje się potem?

Jeżeli osiągnięte zostało porozumienie, przedstawiciel PSE i właściciel nieruchomości zawierają umowę w formie aktu notarialnego ustanawiającą służebność. Po jej podpisaniu następuje wypłata wynagrodzenia. Warto dodać, że to my ponosimy wszystkie koszty zawarcia umowy, w tym opłatę za umowę notarialną.

Czy oznacza to, że własność nieruchomości przechodzi na PSE?

Nie, właściciel nieruchomości pozostaje ten sam. Ma on ograniczone prawo jej użytkowania na obszarze objętym pasem technologicznym, czyli w przypadku tej konkretnej linii po 35 metrów w każdą stronę od osi linii. W zamian za to otrzymuje wspomniane wynagrodzenie za ustanowienie służebności – obejmujące wynagrodzenie za służebność przesyłu, wynagrodzenie za posadowienie słupów oraz odszkodowanie z tytułu obniżenia wartości nieruchomości. W większości przypadków to ograniczenie jest bardzo mało uciążliwe. Linie energetyczne muszą być bowiem zlokalizowane w odpowiedniej odległości od budynków mieszkalnych, tym samym najczęściej przechodzą przez grunty orne, łąki, pastwiska czy lasy. W  takim przypadku linia najwyższych napięć w żaden sposób nie wpływa na sposób użytkowania gruntu.

Ponadto, warto dodać, że przewody będą zawieszone na wysokości co najmniej 10 metrów w najniższym punkcie między przęsłami linii. A odległość pomiędzy kolejnymi słupami zwykle wynosi 350 – 450 metrów. Nie są wiec uciążliwe z punktu widzenia uprawy ziemi.

Jak długo właściciel nieruchomości musi czekać na wypłatę wynagrodzenia za służebność przesyłu?

W przypadku porozumienia z PSE środki są wypłacane niezwłocznie, czyli maksymalnie w terminie 30 dni.

Czy wypłata wynagrodzenia za ustanowienie służebność przesyłu niesie za sobą konsekwencje podatkowe? Czy inne koszty związane na przykład z opłatą za wyrysy działek na potrzeby sporządzenia aktu notarialnego?

Wynagrodzenie z tytułu ustanowienia służebności przesyłu jest zwolnione z podatku od osób fizycznych (PIT). A wszelkie niezbędne koszty dokumentów potrzebnych do zawarcia aktów notarialnych są pokrywane przez PSE. Niejednokrotnie spotykamy się też z pytaniami, czy wynagrodzenie to może mieć wpływ na wypłatę z programu 500+, od razu zapewniam, że nie jest ono wliczane do dochodu, od którego wyliczana jest podstawa do wypłaty tych świadczeń.

Kwestia służebności często dotyczy rolników. Czy obszar nieruchomości, na którym zostanie ustanowiony pas technologiczny lub stanie na nim słup, należy wyłączyć z dopłat rolnych?

Obszar, na którym zostanie ustanowiony pas technologiczny, będzie użytkowany jak dotychczas i nie wpłynie to w żaden sposób na możliwość korzystania z dopłat rolnych. Grunt pod słupami zostanie natomiast wyłączony z produkcji rolnej, z tego tytułu wypłacane wynagrodzenie jest wyższe w przeliczeniu za metr kwadratowy, niż wynagrodzenie za pas technologiczny, gdzie nie zmienia się sposób użytkowania, co rekompensuje straty z tytułu dopłat rolnych.

A co w sytuacji, w której osiągnięcie porozumienia z właścicielem nieruchomości – w ramach rokowań – okaże się niemożliwe?

Na szczęście tego typu sytuacja nie występuje zbyt często. Prowadzimy kilkadziesiąt inwestycji na terenie całej Polski i zwykle w ponad 90 procentach przypadków dochodzimy do polubownego ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Niekiedy zdarza się jednak, że mimo przeprowadzenia spokojnych, merytorycznych rokowań, roszczenia finansowe właścicieli pozostają zbyt wysokie i przekraczają kilkukrotnie oszacowania wynikające z realistycznych operatów.

W przypadku linii 400 kV wraz ze zmianą układu sieci NN pomiędzy aglomeracją warszawską a Siedlcami brak porozumienia i wyczerpanie możliwości negocjacyjnych oznaczać będzie, konieczność skorzystania z zapisów Ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych, zwanej potocznie „specustawą przesyłową”. Podkreślam – jest to sytuacja, której chcemy unikać. Priorytetem PSE jest uzyskanie prawa służebności przesyłu polubownie. Musi jednak pamiętać, że mówimy o linii o znaczeniu strategicznym dla Krajowego Systemu Energetycznego, która zapewni bezpieczeństwo i ciągłość dostaw energii elektrycznej w samym centrum Polski, aglomeracji warszawskiej i północno-wschodnim regionie kraju, gdzie brakuje mocy wytwórczych i energia musi być „transferowana” z innych obszarów.

Co w sytuacji korzystania z zapisów „specustawy” dzieje się z odszkodowaniami za służebność przesyłu?

Zgodnie ze specustawą przesyłową o wysokości odszkodowania rozstrzyga wojewoda, w drodze decyzji. Sposób określenia wysokości odszkodowania jest niezmienny – dokonuje się jej na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego. Różnicą jest natomiast termin wypłaty odszkodowania. W tym przypadku jest ono wypłacane dopiero po zakończeniu inwestycji, a więc nawet rok czy dwa lata później niż w przypadku porozumienia. Jak pokazuje nasze doświadczenie, bezpośrednie i polubowne ustanowienie służebności przesyłu jest zawsze bardziej korzystne - dla wszystkich stron.

(tekst sponsorowany)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2018