Andrzej Sitnik: Jestem otwarty na współpracę, ale…

12:53, 07.12.2017 | MT
REKLAMA
Skomentuj

Komunikaty siedleckich przedstawicieli PO o tym, że lider Bezpartyjnych Siedlec nie chce z nimi zasiąść do stołu rozmów nie znajdują odbicia w słowach bezpośrednio zainteresowanego. W rozmowie z nami Andrzej Sitnik oznajmia, że jest otwarty na współpracę, ale Platforma powinna jasno określić swój program i czy zamierza wystawić swojego kandydata na prezydenta w wyborach samorządowych.

– PO, jako partia polityczna, będzie musiała uzyskać akceptację na poziomie władz centralnych. Jeżeli program będzie zbliżony do tego, o czym my mówimy, do czego dążymy i co realizujemy, jestem w każdej chwili gotowy, by usiąść i rozmawiać o przyszłości miasta – podkreśla Andrzej Sitnik. 

PO mówi teraz jak BS
Lider BS odnosi się również do opublikowanego we wrześniu przez Krzysztofa Chaberskiego apelu do siedlczan. – Pan Chaberski najwyraźniej wsłuchał się w to, o czym Bezpartyjne Siedlce mówią już od 3 lat. Cieszę się, że PO dochodzi do tych samych wniosków – komentuje Andrzej Sitnik. – Pan Krzysztof Chaberski mówi, aby odłożyć na bok ambicje polityczne. Zabrakło mi tego, by w następnym zdaniu dodał, że PO nie wystawia swojego kandydata na prezydenta.

Zapraszają Platformę
– Zachęcanie nas dzisiaj do tego, by  rozmawiać o zmianach w zarządzaniu miastem, to tak jak ja namawiał bym panią, by została pani dziennikarką. To, o czym zaczyna mówić PO, my jako Bezpartyjne Siedlce realizujemy od chwili wejścia do rady miasta. Zapraszamy Platformę, by również to robiła, a nie tylko mówiła, że ma taki zamiar. Od 3 lat szukam pomocy w radzie, by mieć wpływ na sposób zarządzania miastem. PO ma wiceprzewodniczącego rady i dwóch przewodniczących komisji, miało więc realny wpływ na rządzenie, a jednak w sprawach fikcyjnego budżetu chociażby na 2017 rok, radni PO głosowali „za”, tak samo jak radni PiS i STS – zauważa nasz rozmówca. – Budżetu, w którym na koniec roku zabrakło blisko 60 milionów złotych, a w konsekwencji rządzący wyemitowali obligacje i zaciągnęli kolejne pożyczki na kwotę kilkudziesięciu milionów. Tym samym powiększyli zadłużenie miasta, czyli nas mieszkańców, do astronomicznej kwoty pół miliarda, na którą składa się kapitał plus koszty obsługi. Daje to na każdego  uprawnionego do głosowania ponad 8 tys. złotych do spłaty.

Chcą łączyć
Lider BS odnosi się również do listu, jaki skierował do niego radny Mariusz Dobijański. Apeluje do niego, by dokładnie wysłuchał wywiadu, na podstawie którego wystosował pismo. – Nie wiem, jakie przesłanki skłoniły pana Dobijańskiego do wyciągnięcia wniosków, że zmierzamy do  wojny z partiami. Partie walczą między sobą, ale my nie chcemy walczyć, a wręcz przeciwnie chcemy łączyć wszystkich, którym na sercu leży dobro Siedlec i mieszkańców. Nie ma dla mnie znaczenia, z jaką partią rozmawiam, istotne jest natomiast to, czy zależy jej na zmianach, których celem jest poprawa warunków życia w mieście. Liczy się pomysł na zmiany, zaangażowanie w pracy, a nie to z jakiego ugrupowania ktoś jest. Nie  kierujemy się partyjnymi zasadami – podkreśla.  

Na marginesie: bezpartyjność to atut
Andrzej Sitnik jest również przekonany co do tego, że bezpartyjność umożliwi mu w przyszłości (jeśli obejmie władzę) działanie na szerszym polu: – Gdy będzie trzeba, pojadę do każdego ministra, marszałka czy wojewody  – z PiS-u, PO, PSL-u ,SLD, Nowoczesnej czy innej partii politycznej. Jestem przekonany, że nie tylko partyjne układy decydują o możliwości pozyskania środków „z góry”.  Uważam, że właściwie i merytorycznie przygotowany wniosek o środki finansowe, i z właściwym zaangażowaniem przedstawiony, zostanie zaakceptowany przez osoby za to odpowiedzialne, niezależnie od przynależności partyjnej – zaznacza. Podaje też przykłady wniosków, które w jego ocenie, nie uzyskały dofinansowania ze względu na „słabe” przygotowanie: – Prezydent Wojciech Kudelski skierował wnioski  do wojewody i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego również z PiS-u na remont drugiej części ulicy Łukowskiej oraz rewitalizacji parku miejskiego, które zostały odrzucone. Podobnie słabo przygotowany został wniosek na modernizację targowiska miejskiego przy ulicy 11 Listopada i nie otrzymaliśmy dofinansowania. Oczywiście dostrzegam inwestycje realizowane w mieście, ale mam pewność, że mogły one być wykonane efektywniej, z większym zaangażowaniem środków zewnętrznych. Natomiast ich realizacja powinna odbywać się sukcesywnie, a nie w „przededniu” wyborów.

[ZT]18028[/ZT]

(MT)
REKLAMA

Komentarze (6)

Wyborca BSWyborca BS

8 3

Brawo Panie Andrzeju. Tym razem również zagłosuję na Pana. 15:36, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SiedlceSiedlce

3 6

O Matko jakie bzdury.....:( 18:56, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KtośKtoś

3 2

A wy będziecie rozmawiać przez gazety? 19:59, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JacekJacek

1 4

Ja Sitnik , jaj nie ja to nikt. Tylko ja , ja , ja . 09:38, 08.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Coś chyba z główką nCoś chyba z główką n

2 5

Trzeba mieć tupet nie przyjść na spotkanie i przez media proponować , aby PO nie wystawiało kandydata tylko poparło jego . Bezczelność i buta , połączona z pychą . A pycha kroczy przed upadkiem . 09:41, 08.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Brawo!Brawo!

5 0

Panie Andrzeju, działał Pan sam przez kilka lat, niech pan nie pozwoli się teraz zawłaszczyć POlitykierom. PO nie ma szans bo ciągnie się za nią smród po 8 -letnich rządach w Polsce a próbują udawać świętych. Samorządy powinny być oderwane od polityki krajowej i kierować się lokalnym interesem. 13:21, 08.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© zyciesiedleckie.pl | Prawa zastrzeżone | 2017